Pana Tadeusza czytałam już bardzo, bardzo
dawno temu... Pierwsze skojarzenia? Był napisany wierszem, rzecz działa się
około roku 1812, a w tle gdzieś tam pojawiał się Napoleon. Oczywiście
najbardziej wtedy zainteresowana byłam wątkiem miłości Tadeusza i Zosi. Teraz
dużo bardziej podoba mi się postać Telimeny. W wersji filmowej Andrzeja Wajdy
Grażyna Szapołowska do roli nadała się idealnie. Może tak już jest, że identyfikujemy się z postaciami bliskimi nam wiekowo? Teraz Zosia jest dla mnie taka jakaś nieciekawa, cicha, niemająca nic ciekawego do powiedzenia... Za to Telimena – piękna, inteligentna, hipnotyzująca i uwodzicielska. Umiejętność prowadzenia ciekawej, inteligentnej rozmowy to również jej atut. Taki trochę zapomniany w dzisiejszych czasach...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz